poniedziałek, 18 maja 2020

Bez granic

Wkrótce wreszcie otwarcie granic. Kto wie? Może jeszcze moje podróże macedońskie i rumuńskie dojdą do skutku ? O ile biura podróży nie splajtują do sierpnia. Tymczasem w ostatni weekend sama sobie przesunęłam granice możliwości i pojechałam na... granicę:) Wybrałam się na wschód, co częściowo opisałam TUTAJ. Zatem nie będę się powtarzać.

Z żalem stwierdzam, że nie ma tam klimatu wschodnich rubieży, jak na Podlasiu czy Polesiu, ale i tak fajnie było, nachodziłam się po łąkach, nad rzeką Bug, słuchałam ptasiego świergotu, podziwiałam widoki i zapomniałam o świecie. Co chwilę widziałam ciekawe miejsca lub krajobrazy.



  Cerkiew w Teratynie, gdzie zamieszkały jaskółki.


Czarnoziem Grzędy Sokalskiej (Wołyński Obszar Chroniony).






Pałac w Czumowie z izbą pamięci prof. Zina






 Kościół w Kryłowie




No i Hrubieszów z cerkwią, która nie mieściła mi się w kadrze - ma 13 kopuł!









Niżej: także w Hrubieszowie, kościół pw. Matki Boskiej Sokalskiej z cudownym obrazem



 Wśród pól w kępie drzew zapomniany (prawie) cmentarz.







Po drodze: cmentarze, gdzie w sąsiadujących rzędach leżą żołnierze polscy, rosyjscy, niemieccy i austriaccy. Po śmierci już im wszystko jedno.


 I na koniec miejsce  bardzo tragiczne. W tym grobie w środku lasu leży 60 Dzieci Zamojszczyzny zmarłych w transporcie do Rzeszy z obozu przejściowego. Cześć ich pamięci.



43 komentarze:

  1. Piękny wypad! I taki spokój tchnie z tych pól i pagórków! A jednocześnie trudno sie nie pochylic nad miejscami pamięci!
    Cerkiew jak zaczarowana!
    Zawiszczam, ale pozytywnie, i kibicuje Twym dalszym wedrówkom!
    Zdrowia życzę, nie tylko na czas pandemii!
    Pozdrawiam! :-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polskie ziemię gęsto usiane takimi miejscami związanymi.z tragiczna historią. Natomiast na ten cmentarzyk z konwaliami natknęłam.sie całkiem przypadkiem, kiedy stanąwszy na skraju drogi poszłam polna droga wzdłuż zarośli. W pewnym momencie w krzakach zauważyłam zgniłe sztachety, a za nimi kilka grobów,reszta gęsto zarośnięta roślinnością. Mimo to nie został zaorany, bo przecież i to często się zdarza.

      Usuń
  2. Kopara opada na niektóre widoki!
    Niech żyją wyprawy, małe i duże!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, nie tylko podróże na odległe kontynenty nas wzbogacają

      Usuń
  3. Ależ widoki i niesamowite miejsca do zwiedzania! Jakoś na wschód mnie nigdy nie ciągnęło, może pora to zmienić.. Uściski i serdeczności dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma tu spektakularnych rozrywek, ale są miejsca, gdzie można pochodzić, usiąść i się pogapić na przyrodę albo poszperać w historii:)

      Usuń
  4. Piękne te pola malowane rzepakiem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałaś pierwszorzędny pomysł z tą wycieczką, cerkiew imponująca, natura śliczna i pogoda też Ci dopisała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było trochę słońca, choć upału nie bylo, ale nie narzekam:)
      Cerkiew w Hrubieszowie bardzo mi się podobała, ma piękny wystrój.

      Usuń
  6. Rzeką Bug jestem zachwycona! Jej naturalnym korytem, sielskim otoczeniem, powalonymi drzewami wrstającymi w toń, różnorodnością owadów i ptaków... Najpiekniej zachowałm w sercu wakacyjny pobyt w Sobiborze. Cudny czas w 2016 roku... Achhh...
    Piękne fotki zrobiłaś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koło Kryłowa Bug nie jest tak szeroki, jak w górnym biegu. W takim np. Mielniku to już duża rzeka, i niebezpieczna.

      Usuń
  7. Piękne miejsca wyszukałaś! Te ogromne, relaksujące połacie pól i historyczne miejsca. Polska jest cudna:)
    Dzięki za wycieczkę po terenach, których w ogóle nie znam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem co.mnie ciągnie na ten wschód, chyba brak dużych miast, zagospodarowanych przestrzeni i ludzi;) co roku obiecuje sobie spenetrować zachodnie tereny i spełza to na niczym:)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Dla mnie najważniejsze było przerwanie ciągu codziennych czynności i rutyny, a przy okazji odpoczęłam.psychicznie, zresetowałam się:)

      Usuń
  9. Cudowna wyprawa :) nigdy nie byłam tak daleko na wschodzie. Marzy mi się podróż w tamte strony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz wielkich wymagań co do bazy noclegowej i gastronomicznej, jeśli nie boisz się błota i komarów, a jednocześnie potrafisz cieszyć się drobiazgami i nie oszczędzasz nóg, to będzie dobre miejsce na relax:)

      Usuń
  10. Piękna okolica, tyle spokoju, nie ma ludzi i ciekawe zabytki. Pozazdrościć tylko takiego weekendu. Po co jeździć gdzie daleko tłuc się i wogóle jak tu tyle można zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście lubię i daleko i blisko:) spotkałam innych turystów, ale w takiej ilości, że każdy poszedł swoją drogą nie wchodząc w kolizje z innymi.

      Usuń
  11. Egzorcysta spowiada, a to heca :D
    Piekne wschodnie krajobrazy, pyszne cerkwie, kawal ziemi z ciezarem historycznym. Chetnie ogladam u Ciebie, jako, ze raczej nieprawdopodobne, bym kiedys trafila w te okolice.

    OdpowiedzUsuń
  12. Piekna wycieczka. My tez dzisiaj zastanawialiśmy się czy nasze wycieczkowe kolo będzie w lipcu w stanie coś zorganizować. Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby się udało. Wyjdzie to wszystkim na zdrowie (psychiczne) po miesiącach ograniczeń.

      Usuń
  13. Marzysz o Masedonii. Mnie obiecuje zięć, że mnie tam zabierze. Doktoryzował się z bałkanistyki , więc przebywał tam kilkakrotnie. Jest w tym kraju zakochany i gdyby nie to, że zakochał się w mojej córce i to wyemigrowałby do Macedonii.
    Mnie jednak już odeszła chęc do wszelkich wojaży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam od zimy zaliczkowany pobyt w Macedonii w sierpniu. To już za trzy miesiące. I mało i dużo, nie wiadomo jak będzie. Trzy miesiące było całkiem inaczej z wyjazdami niż teraz, więc co będzie za kolejne trzy? Nie byłam nigdy w Macedonii i oczywiście będzie mi szkoda jak nie wiem co, jeśli wyjazd nie wypali.

      Usuń
  14. Też liczymy cichutko na choćby jesienny wyjazd, żeby tylko po powrocie nie uziemiła nas kwarantanna:-) poznaję, poznaję, tereny naszej zimowej włóczęgi, zupełnie inaczej wyglądają w wiosennej szacie, o wiele weselej; udało Ci się wejść do cerkwi w Hrubieszowie, przed nami zazdrośnie zamknęła drzwi:-) czy to na straży Twojej gminy stoi kamienny rycerz? Wielka Wojna chyba była ostatnią wojną, gdzie honorowo grzebano obok siebie wszystkich poległych żołnierzy, cmentarzyki licznie znaczą ziemie bitewne; lubię stare cmentarze, odczytywać zatarte napisy, podziwiać rzemiosło kamieniarskie; pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Cerkiew akurat otwarto do sprzątania, miałam szczęście;)
    Rycerz stoi na granicy gminy Wojsławice. Specjalnie pojechałam tamtędy, żeby zobaczyć słynny pomnik Jakuba Wedrowycza:) Kiedy już go znalazłam, okazał się wysoki, ale niezbyt piękny hi hi... Ponieważ obok niego na trawie usiedli wielbiciele płynnego chmielu, to nie zrobiłam mu zdjęcia;)
    Nie są to moje bliskie okolice, nigdy wcześniej nie byłam w tych miejscach.

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękną wycieczkę nam zafundowałaś...;o)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi zamknięte granic nie przeszkadzają. W końcu nie od dziś się mówi "cudze chwalicie a swego nie znacie"

    Piękne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoje jest super, ale warto porównać je z cudzym:) u obcych też pięknie, choć inaczej. I ciepłej:)

      Usuń
    2. Coś w tym jest. Ja po wakacjach w Egipcie byłam gotowa tam zostać bo tamten klimat i temperatury bardzo mi odpowiadaly

      Usuń
  18. Ja już wiem, że mój wrześniowy wyjazd za granicę jednak nie wypali. Biuro podróży już jakieś trzy tygodnie temu, zerwało ze mną umowę. Po rezerwacji został mi tylko voucher do wykorzystania w przyszłości.
    Póki co siedzę na walizkach. Za kilka dni będę chłonąć zapach morskiej bryzy ;)

    Ciekawe tereny zwiedziłaś. Mieszkam na południu kraju. Tu rzadko spotyka się takie bezkresne przestrzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to u Ciebie są ukochane górki mniejsze lub większe:) Tu gdzie mieszkam teren jest w większości pagórkowaty,nie jest taki płaski. Jednak 400-500 m npm to zbyt mało;)

      Usuń
  19. Zieleń o tej porze roku jest najpiękniejsza niezależnie od miejsca w jakim się znajdziemy w naszym urokliwym kraju 😉

    OdpowiedzUsuń
  20. Nasza zieleń jest piękna aż do złotej jesieni, a tymczasem południe Europy bywa wyschnięte już od końca czerwca. Dobry mamy klimat:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Witaj szumem deszczu za oknem
    Pogoda nie sprzyja spacerom i wędrówkom. Dlatego chętnie powędrowałam z Tobą przez pola do kapliczki.
    Urlop dopiero we wrześniu. Może do tego czasu....
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,niedziela wreszcie deszczowa:) nie zrażam się, właśnie wychodzę na dłuższy spacer pooddychać odświeżonym wilgotnym powietrzem.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  22. Przepiękne, wspaniałe tereny, miejscowości, zabytki.
    Dziękuję za uroczą wycieczkę.:)
    Lubię każdą podróż, bliską, dalsza i bardzo daleką... Wszystkie zawsze o coś wzbogacają.
    Ciągle mamy w planach, by zwiedzić północ i wschód Polski. Mam tyle miejsc na liście marzeń podróżniczych.
    Tylko musimy najpierw zmienić samochód, by pokonywać sami taką trasę. A teraz trochę ciężko, by cosik kupić. M. po wypadku nogi, musi mieć automat... Poczekamy.
    Serdeczności posyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och,ja teraz mam.dosc leciwe auto i jeszcze nim.planuje rok pojeździć, ale daje radę nawet 500 km w jedną stronę do córki. Rozumiem natomiast potrzebę automatu po kontuzji, tego nie ominie. Również ubolewam, że jest tyle miejsc, których nie widziałam i nie zobacze, bo życia mało:)
      Serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  23. Moje plany wyjazdowe na pierwsze półrocze "wzięły w łeb" ale poczyniłam nowe. Póki co za bardzo się nie ekscytuję ale mocno wierzę w to, że żadna plaga nie stanie na drodze ku ich realizacji. Ani żadne zdarzenia losowe.
    Mam nadzieję, że spełnisz swoje podróżnicze marzenia, widać, że wszystko zmierza ku dobremu. Chociaż tempo póki co średnio zadowalające to wszystko idzie z górki, zatem i prędkość tych dobrych zmian wzrośnie, pchana siłą rozpędu.
    Roland w szczerym polu wygląda ciekawie, aczkolwiek trochę groteskowo.
    Kwitnący rzepak to nieustanny powód do zachwytów.

    OdpowiedzUsuń