Rety, rety... Zasypało i nadal sypie. Nawet pies nie chce iść na dwór, staje w drzwiach z wysuniętym na zewnątrz nosem i wzrokiem pyta: Muszę ??? Eh...
- "Pamiętnik rybaka" (tytuł jest od czapy). Akcja dzieje się w Afryce, bohaterką jest 12-letnia dziewczynka, córka rybaka. Film pokazuje środowisko prostych ludzi i przemoc, jakiej poddawane są kobiety i dzieci.
- "Rybaczka Petra" duński dramat, akcja dzieje się w XIX w, a bohaterką jest dziewczyna, która ... łatwo się zaręcza:) Prowadzi to do różnych perypetii, ale ogólnie film ciekawy. I bynajmniej nie śmieszny.
- "Poszukiwania" - serial meksykański, dość krótki (nie lubię tasiemców). Jest oparty na faktach. Traktuje o zaginięciu i śmierci 4-letniej Paulette Gebara Farah. O prawdziwej historii można przeczytać Tutaj. W filmie przewija się cała rzesza indywiduów, dla mnie to był dodatkowy element podnoszący wartość serialu:) Prawie każdego bohatera filmu chciałam udusić gołymi rękami:)
Od córki natomiast dostałam abonament Empik-Go na audiobooki, też ograniczony czasowo, więc korzystam z niego, a książki z aplikacji Inspiro, którą mam na zawsze za darmo z pracy zdążę przesłuchać kiedy indziej. I tak się martwię, że nie zdążę wysłuchać wszystkich, bo życia zbraknie:)
Fajnie mi się słucha z kotem na kolanach, filiżanką kawy i puszką domowych amoniaczków.
Najlepsze amoniaczki piekł mój Tato. Każdy, kto Tatę odwiedził czekał, aż Tata otworzy szafkę i wyjmie wielką salaterkę domowych ciastek na śmietanie z amoniakiem:) Od razu w ruch szedł garnek z gorącym mlekiem lub kakao:) To była uczta:) Tato od lat nie żyje i nikt w rodzinie amoniaczków nie piecze, więc zawzięłam się i wreszcie znalazłam godny przepis (bo ten swój Tato zabrał do grobu). Przejęłam pałeczkę, teraz to ja będę babcią od amoniaczków:)
Czas na wyjaśnienie tytułu. Otóż jakiś czas temu w pracy pojawił się problem ze spadkobiercą jednego naszego klienta. Klient był wiekowym człowiekiem, samotnym, ale zostawił coś dla pewnego pana, który też młody nie jest i wiadomo o nim było tylko, że ma na imię Tim (zdrobniałe), znane było nazwisko oraz, że mieszka na Florydzie. A, i że w nazwie miasta jest słowo "Green". Koleżanka, która biedziła się ze sprawą, poprosiła mnie o pomoc. No i znalazłam pana i udało się skontaktować,i sprawa ruszyła z miejsca. I przy okazji chciałam Wam pokazać, jak bardzo w Stanach nie obowiązuje Rodo. Zajrzyjcie na stronę: Tutaj lub Tutaj
A to adres strony głównej, gdzie jest wiele interesujących informacji: https://www.floridaresidentsdirectory.com/
Wybrałam przypadkowe osoby, kobietę i Indianina. Zobaczcie, jak dużo z tej strony można dowiedzieć się o mieszkańcu Florydy: imię i nazwisko, płeć, kolor skóry, rasa, wiek, pełny adres! korespondencyjny i zamieszkania, partia polityczna, okręg do głosowania, zarobki! wartość majątku, dane członków rodziny, dokładne dane sąsiadów, adresy email, numery telefonów... Można dokonać ciekawych interpretacji: oto 21-letni syn z dumą wpisuje: rasa - Indianin, a rodzice ukrywają pochodzenie i podają: biała, nie latynoska. Za ich młodości trudno było żyć z pochodzeniem indiańskim, syn już się tego nie wstydzi.
Z dostępnych tabel wynika, że w Randal Park Blvd, Orlando mieszka: 343 (37,69%) Latynosów, 333 (36,59%) Białych, Nie Latynosów, 137 (15,05%) Czarnych, Nie Latynosów, 41 (4,51%) Nieznanych, 29 (3,19%) Azjatów lub mieszkańców Pacyfiku, 21 (2,31%) %) Inne, 3 (0,33%) Indian amerykańskich lub rdzennych mieszkańców Alaski i 3 (0,33%) wyborców wielorasowych. Można z tej strony wyczytać naprawdę ogrom informacji.
A jak wpisałam pozyskany adres w google maps, to sobie te florydzkie domy i palmy pooglądałam:) Tam prawie nie ma chodników, oni nie chodzą pieszo, wszędzie jeżdżą autami.
Nie chciałabym mieszkać na Florydzie:) Taki człowiek prześwietlony wte i wewte. A że każdy prawie może kupić sobie broń i przyjść sprawdzić, co się składa na ten majątek wart przykładowe 2 mln usd... brrr... straszno:)
No tak, brrrr ... czyli także zimno, u nas, nie na Florydzie... a jeszcze przedwczoraj było tak:






40 komentarzy:
U nas z tym rodo przegięcie w drugą stronę . Wszędzie "nie" bo rodo.
Weszłam, sprawdziłam i szok! A może i u nas tak mozna, tylko trzeba wiedziec jak?
Znajoma szuka informacji, jak może sie dowiedziec (i gdzie), czy nie odziedziczyła działki po ojcu, bo jest taki domysł, ale gdzie to sprawdzić? Miałabys jakiś pomysł?
U nas może nie aż takie szczegółowe te dane, ale też krążą adresy mailowe, telefony i kto wie, co jeszcze. A jak wytłumaczyć, że wystarczy pogadać z Mężem o zmywarce, a za chwilę w necie oferty zmywarek do wyboru, do koloru. Czyżby permanentna inwigilacja? Mimo wszystko też wolę tu, niż na Florydzie :)
Nie wiedziałam, że w Stanach jest aż tak wszystko podawane "na talerzu" . Chyba też kocham RODO. U nas też się zrobiło zimno / 3stopnie ponad kreskę/ W ogrodzie nie można robić, a to przecież już połowa kwietnia i za chwilę będzie maj, gdzie powinno buchac zielenią. Ja teraz szydełkuję, a własciwie to już kolejny miesiąć. Serweta o średnicy 1,4 metra. Oh. Zaciekawiły mnie książki o których piszesz. Pozdrawiam.
Piękne zdjęcie ze zwierzakami! :)
jak chodzi o RODO to mnie osobiście nie przeszkadza ujawnianie oczywistych faktów, jak np, że tu mieszkam czyli nazwisko na domofonie. czy zapomniana już książka telefoniczna. Przeginamy w drugą stronę. Zima i u mnie w wydaniu włoskim wiosennym.
I niestety na to nie mamy wpływu. Tradycja rzecz święta . Należy podtrzymywać pokoleniowo. Uściski
Wiosna się na nas obraziła chyba lub wirus ja odstrasza ...
Rodo to czasami same absurdy, ale szkolenia z tego zakresu mają się dobrze.
Znajomy jest dyrektorem i musiał wykupić dla pracowników doszkolenie z RODO online, to chore...
A ja mam wrażenie, że u nas RODO to fikcja. Kilka razy się o tym przekonałam.
Zdjęcia zimowo - wiosenne cudne.:)
Nie dziwię się, że zwierzaki nie chcą wychodzić, u nas też nadal zima.
Moc ciepłych pozdrowień posyłam.:)
Bardzo prosto; wystarczy ,że wyłączysz internet i bloototh w komórce. A jak masz włączony laptop to i kamerę i mikrofon. Sprawdziliśmy jak to działa w firmie . Specjalnie zaczęliśmy gadać o wyjeździe do Grecji przy włączonych urządzeniach i za trochę każdy został zasypany ofertami
Jednym RODO sprzyja dla drugich bez znaczenia, chociaż czasem przeszkadza lub nawet drażni. A w Stanach nie wszystko takie piękne i wolne. Ale przyrodę mają cudowną.
Myślałam ze piszesz o Rodzinnych Ogrodach Działkowych, chociaż właściwie piszesz. Też z przyjemnością myślę o grządkach a tu pada. Sadzonki na parapecie dopominają się o wysadzenie.
Pogoda w ostatnim tygodniu faktycznie jest fatalna, ale...
Gdyby nie poprószył śnieżek to nie zrobiłabyś takich ciekawych zdjęć pt. żonkile i fiołki pod białą pierzynką;)))
co do RODO to u wnuczka w przedszkolu na rysunkach dzieci wystawianych na tablicy, przestali podpisywać te rysunki imionami dzieci, tylko stawiali inicjały. Dopiero jak rodzice zrobili "siwy dym" to przestali się wygłupiać i rysunki znowu są podpisywane imieniem "autora";).
Ponoć po niedzieli wiosna ma powrócić, i niech tak będzie, bo tydzień siedzenia w mieszkaniu jak na zewnątrz się z dnia na dzień coraz ładniej zieleni to aż nadto.
Pozdrawiam serdecznie.
Ja jestem "Babcią kopytkową"...;o)Każdej ilości jest "za mało Babciu"...;o)
W ramach RODO w Berlinie na każdej bramie, na zewnątrz wisi tablica domofonowa, a na niej wykaz nazwisk bok przycisków dzwonka. Recepcjonistka w każdej przychodni staje w drzwiach poczekalni i nazwiskiem wywołuje kolejną pacjentkę. Mam w związku z tym niemała uciechę bo mojego nazwiska żadna Niemka nie potrafi wymówić, więc gdy w drzwiach staje któraś i zaczyna się wyraźnie dusić próbując wymówić moje nazwisko, od razu wiem,że to idzie o mnie.
Miłego;)
w Ameryce to ja nie wiem jak jest...
W Szwecji też sobie łatwo można wygooglać gdzie kto mieszka. Kiedyś można było więcej, ale teraz cholerne RODO ;)Mozna było sobie sprawdzić nawet PESEL i zarobki premiera i nikogo to nie szokowało. Premiera też nie. Mnie to nie przeraża, bo niby czemu miałby? Nie wiem co może mi zagrozić gdy ktoś się dowie, gdzie mieszkam.
Mam wrażenie, że całe to ukrywanie danych osobowych to jest jakiś żart.
Nie dowiesz tego, co ci jest potrzebne by móc pracować i załatwiać swoje życiowe sprawy. By się dowiedzieć - musisz się nagimnastykować, nachodzić, zapłacić, i czort wie co jeszcze. Ale ktoś jakimś cudem ciągle zapycha nam skrzynki pocztowe stertą reklam - i te elektroniczne i te fizyczne. Choćbyś nie wiem jak chowała swoje dane zawsze się znajdzie ktoś, kto do ciebie zadzwoni i nie da się zbyć uprzejmym "nie, dziękuję".
O kant te wszystkie ochrony... One nie chronią nas tylko czyjś interes, jak zawsze.
No, posypało solidnie, w Górach Słonnych jeździły pługi, a wczoraj jeszcze śnieg leżał w górach pod Arłamowem, rankiem Kopystańka w bieli. Pragnę ciepła, słońca, grzebania w ziemi, takie pierwotne potrzeby w odpowiedzi na "zew ziemi":-)
Może o to chodzi, że ktoś musi na tym zarobić:-)
Problem jest bardziej złożony, bo mało kto umie interpretować przepisy o RODO i czasem dochodzi do absurdów.
Najpierw trzeba sprawdzić, czy zmarły w ogóle miał taką działkę. Bo jak miał, to odziedziczyła, chyba, że był testament. Jeśli wie, gdzie działka się znajduje np. przy drodze do wsi takiej i takiej, za rzeką, a przed lasem:) to szuka tutaj numeru działki: https://geoportal360.pl/
I jak już z tej mapy odczyta numer działki to może ustalić czy faktycznie należy do danej osoby: https://ksiegiwieczyste.pl/PoNumerzeDzialki.html
No, ale nie ma nic za darmo.
I jeśli należy, idzie do notariusza po akt potwierdzenia dziedziczenia.
Jeśli koleżanka jest spadkobiercą i ma na to papier, ale nie wie, gdzie leży działka, jednak orientuje się, o jaki powiat może chodzić, to idzie do starostwa powiatowego. Wypis z rejestru gruntów z danymi właściciela zostanie jej udostępniony w urzędzie powiatowym, ponieważ zgodnie z art. 24 ustawy prawo geodezyjne i kartograficzne starosta ma prawo ujawnić pełne dane właściciela.
To tak w skrócie, bo co człowiek to inny przypadek.
Myszko, zanim z mężem pogadałaś, to weszłaś pewnie na stronę sklepu i obejrzałaś ofertę, albo przeczytałaś przypadkowo podsuniętą w necie lub mailu reklamę zmywarki, albo wpisałaś słowo kluczowe lub mailem albo na blogu pisałaś, że chciałabyś kupić zmywarkę i potem już idzie lawinowo, to wszystko przez cookies. Dlatego przed zamknięciem komputera warto usuwać pliki cookies:)
Onyks, nie sprawdzałam, ale coś w tym jest - zawsze mam wyłączony bloototh i Internet w komórce, włączam tylko wtedy, gdy używam. W laptopie i komputerze mam blokadę reklam. Nie czuję się zarzucana reklamami. Owszem jest pewne powiązanie. Jak weszłam na stronę sklepu z nasionami i nie usunęłam potem ciasteczek, to przez kilka dni na portalach informacyjnych prezentowały mi się nasiona i sadzonki:)
Serweta-gigant:) Podziwiam za cierpliwość i wytrwałość. Po dwóch dniach deszczu mamy dziś nieco cieplejszy dzień i wyraźnie widać, jak się świat zazielenił:)
Bo one są cudne:) Ostatnio kot Lucek spędził mi sen z powiek na dwie noce, bo "poszedł w świat" na dwa dni, podobno wykastrowany ma się trzymać domu - niestety, nie... Wrócił, czym sprawił mi wielką ulgę i póki co wychodzi tylko na 3,4- godzinne spacerki.
A ja nie jestem zwolenniczką tabliczki na drzwiach z nazwiskiem. Pomijając ostatni rok, tylu domokrążców łazi po domach, różnych akwizytorów i świadków jehowy, że nie mam ochoty im się przedstawiać:)
I nie lubię, jak w przychodni pielęgniarka wobec całego tłumu obcych wywołuje mnie po imieniu i nazwisku. Wolę zdecydowanie po numerku:)
Wiesz Jotko, bo ta ustawa jest już z nami od dłuższego czasu, ale tak naprawdę nikt nie wie o co w niej chodzi. Niektóre zapisy uważam za sensowne. Choćby taki przykład. Zanim weszło rodo u mnie w korporacji, gdzie ludzie między sobą nie rozmawiają, tylko zespołowo komunikują się mailami (bo jest nas za dużo) było tak, że jak kto zgłosił zwolnienie to kierownik pisał na cały zespół np, 100-osobowy, że Janek Kowalski jest na zwolnieniu na prostatę przez 14 dni:) Miało to niby pomóc w organizacji pracy, przejęciu zadań, ustaleniu zastępstw. Z tego powodu, gdy (rzadko) zdarzyło mi się pójść na zwolnienie to nie przyznawałam się na jaką chorobę - po co to komu wiedzieć. Teraz nie wolno wysłać takiego maila. Chory pracownik dzwoni tylko do swojego bezpośredniego przełożonego informując, że np. przez 7 dni ma zwolnienie . I to musi wystarczyć. I wystarcza:) Zatem po co był ten wcześniejszy zwyczaj wysyłania maili z informacją ? Były niepotrzebne.
Rodo jest potrzebne także w innych okolicznościach. Ile to razy nasi pracownicy słyszą od niezadowolonego klienta : znajdę pana/panią na facebooku i tam obsmaruję! No niech spróbuje:) Wystarczy takiemu wspomnieć o karach za działania przeciw Rodo i jest spokój:)
I ja się przekonałam, ale w takiej sytuacji trzeba interweniować. Np. idę zrealizować ereceptę, podsuwam pani w aptece pesel i kod na karteczce, a ona wbijając cyferki do terminala głośno je wymawia przy całej niemałej kolejce. O żesz ty! No protest od razu, niech się nauczy. Zwrócona głośno uwaga przy ludziach spowoduje, że drugi raz błędu nie popełni.
W rabatkach kwiatowych udało mi się chwilę pogrzebać. Działkę może ruszę w tym tygodniu.
Z dziwnymi praktykami dotyczącymi Rodo każdy z nas ma styczność na co dzień, ale po prawdzie... czy ktoś przeczytał ustawę w całości:)?
U najstarszej wnuczki ostatnio stałam się babcią od smażenia ryb:) Za każdym razem jak u nich jestem, musze usmażyć rybę, ostatnio był pstrąg:) Podobno nikt tak dobrze nie smaży ryby, jak ja :)
Faktycznie musi być zabawnie:) Ale takie postępowanie pielęgniarki powoduje, że większość czekających pacjentów zaczyna się na Ciebie gapić i identyfikować z kimś obcym, z cudzoziemką. A przeciw takim właśnie sytuacjom zostały stworzone przepisy Rodo, bo od tego blisko do dyskryminacji.
Co innego zarobki osoby publicznej piastującej odpowiedzialne funkcje, a co innego zarobki takiego szaraka jak ja. Nigdy nikomu nie zadałam pytania, ile zarabia, i nie odpowiadam kiedy ktoś mnie o to pyta i upublicznienie tego jest dla mnie kompletnie niczemu nie służące. Podobnie jak moje dane osobowe. Jest tyle oszustw i wyłudzeń w oparciu o wykradzione dane, że ujawnianie ich dobrowolnie uważam za nieodpowiedzialność. Nasze życie w dużej części przeniosło się do sieci dzięki bankowości elektronicznej, zaufanemu profilowi, e-receptom, e-usługom medycznym, jest e-urząd, internetowa obsługa czynszu mieszkaniowego, podatków, rachunków za prąd, gaz, telefon, za wodę... Przejęcie danych przez obcą osobę może nam narobić niezłego bigosu w życiu. Dlatego nie mam tabliczki na drzwiach, nie daję nikomu maila, który podałam do urzędu i banku, nie otwieram dziwnych maili i nie odbieram połączeń z nieznanych numerów, jeśli się ich nie spodziewam.
Co ci może grozić, że ktoś wie, gdzie mieszkasz ? Oj, może. W komentarzu za mało miejsca, ale może kiedyś napiszę post w oparciu o prawdziwe sytuacje z pracy.
Dziś 14 stopni, może idzie ku dobremu. Zamierzam w tym tygodniu grzebać w ziemi:)
Mario, sprzedawca teraz nie sprzedaje tym, którzy czegoś spotrzebują. Współczesny sprzedawca ma na celu uświadomić "ofierze", że ona czegoś potrzebuje. A potem: tadam! akurat to mam i ci sprzedam:)
Dzięki:) Znajoma podejrzewa, że coś może być, ale nie ma żadnego dokumentu, domyśla się tylko, w jakiej okolicy, czyli zna województwo, ewent. gminę, nic ponad.
O, jak mnie to wkurza! Parę razy miałam spięcie, bo jedna pani nie umiała zeskanować kodu, a drugiej sie nie chciało:(
Jestem babcia od maslanych z wiśnią i lukrem. Piekę dwa razy do roku, bo bez nich nie byłoby świąt - według Progenitury oczywiscie!
Huśtawka pogodowa trwa, ale zgodnie z tym, co mówią przysłowia o kwietniu! Dzisiaj wymieniam opony, a od jutra zabieram się za trawniki!
Fajne to zdjecie psa z kotem! 🙂🙂🙂
oby do wiosny, pogoda ciągle paskudna, świeci słońce, ale zimno jak na Grenlandii.
I ja już zaczęłam prace ogródkowe, na razie powolutku, bo ziąb straszny, a dziś to już szczególnie wieje.
Wierzę na słowo, bo na Grenlandii nigdy nie byłam:)
Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale na takie kwieciste widoki chyba muszę poczekać jeszcze ze dwa tygodnie, choć dziś w nocy ma być minus cztery Oby nie zmarzło to, co już trochę ożyło :( Pozdrowienia
Nie ukrywam, że zaciekawiłaś mnie tytułem. I nie zawiodłam się.
Mam do czynienia trochę z RODO i u nas ludzie już są przeczuleni. Wszystko dla nich jest dla nich objęte RODO
Pozdrawiam
Prześlij komentarz