Małymi kroczkami i powoli, ale jednak przyszła. Spacery stały się przyjemniejsze w poszukiwaniu jej śladów. Na razie ledwo je widać, ale i tak cieszą. Teraz czas się podzielił na "przed świętami" i na "po świętach". Wcześniej była zima, teraz już wiosna, choć nadal jeszcze szara i choć święta jeszcze trwają. Jedynie trawa lekko się zieleni, ale niedługo nastąpi wybuch. Wielki wybuch kolorów, niech tylko bardziej przygrzeje.
Nadal lecą żurawie, na zdjęciu nieba nad dachem można znaleźć sznureczek ptaków.
Zaraz zaserwuję gościom świąteczny obiad, potem pójdziemy na spacer i wieczór będzie już.moj.
Spokojnych Świąt każdemu, jak sobie zażyczył:)











34 komentarze:
Spokojnych i zdrowych Świąt, Piranio:).
Dzisiaj goszczę wnuczęta z córką, jest miło i rodzinnie.
A jutro świętuję tak jak lubię, czyli w ciszy i spokoju - bo każdemu reset się należy;).
Ja tez życzę Świąt, jakie lubisz! :)
Piękna wiosna na zdjęciach. Tylko wciąż za zimno. A potem zaraz zrobi się lato. Gdzieś te prawdziwe wiosenne dni zniknęły. Odpoczynku należnego. Świątecznego. Serdeczności
Dobrych Świąt!
Spokojnego świętowania 😁
Miłych Świąt, goszczenia, ale i fajnego odpoczywania 🐤🌺🐤 Też podziwiam to wiosenne show, każdego roku na nowo. Pozdrowionka!
U nas też w końcu pierwsze przebłyski wiosny! Zdrowego i spokojnego odpoczynku
Przyszła, w niektórych rejonach nawet wcześniej, teraz ja chłód spowolni.
Relaksuj się, ciesz wiosną:-)
Aż serce skacze z radości! Że wiosna, że słońce, że święta, że bliscy jeszcze bliżej...
Piekne fotki!
Dobrego Wielkanocnego Poniedziałku!
Pola
Już prawie po świętach, życzę więc pięknej wiosny. U mnie jeszcze zawilców ani śladu. Forsycje też jeszcze nie kwitną. Pocieszeniem, że będzie na dłużej.Pozdrawiam.
Spokojności Świątecznej!
Moja forsycja kwitnie, a migdałka przykryłam worami - może w końcu zobaczę, jak kwitnie!
U mnie jeszcze łyso, bez kwiatów, które w większości pożarła nornica, dziękuję za cudne zdjęcia :) Przytulaski
Zostało poniedziałkowe popołudnie do świętowania. Wiosna na kilka dni się wycofa a szkoda. U nas zapowiadają zimne noce. A szkoda.Serdecznie pozdrawiam.
Piranio, dobrych poświątecznych dni, bo te świąteczne już przeminęły. Wiosna u Ciebie pełną buzią :) Też na taką czekam. Pozdrawiam.
Mam nadzieję, że cię nie zaśnieżyło
Ja w święta pojechałam nad wodę poszukać wiosny. I też ją znalazłam. :) A drugiego dnia się gościłam. Nie mogło być odwrotnie, tak bardzo brakowało mi wyjścia w plener.
Na życzenia świąteczne się spóźniłam, ale teraz, co przed nami, to dopiero będzie radocha! Kwiaty, ptaki , słońce.... dużo słońca. Juz nie mogę się doczekać, bo u mnie wczoraj zimno , śnieżnie czasami i wietrznie. Dzisiaj trochę lepiej, bo bez śniegu :) Przed świętami trochę się "nadeptałam" przy garach, więc wczoraj ...przeleżałam z obolałymi nogami. Tez zrobiłam sobie dzień dla siebie :)
To tak jak ja:)
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za życzenia.
Takie były, szkoda, że takie krótkie. Dziękuję:)
Niestety, nadal zimno. Dziś wieczorem po raz kolejny w tym tygodniu spadł śnieg, brrr...
Pozdrawiam.
I jeszcze lepszego "po świętach":)
Dziękuję
Był spokój, to bardzo ważne. Mam nadzieję, że i Ty w ostatecznym rozrachunku spędziłaś je spokojnie.
Odpoczywałabym dłużej, ale nadszedł... wtorek!:) Byle do weekendu:)
Dziękuję
... a żeby jeszcze słoneczko przygrzało, to nie narzekałabym wcale...:)
Niestety, znowu wyjęłam zimową kurtkę z szafy, a myślałam, że dopiero za kilka miesięcy.
Jednak nieco się zazieleniło, nie da się ukryć.
Najlepszego!
Dziękuję bardzo, przyznam, że mi się poziom optymizmu bardzo podniósł wraz z końcem zimy, mimo wciąż panujących chłodów.
Pozdrawiam
W lasach odległych od nas o około 70 km co roku kwitną takie ilości zawilców, że w lesie brodzi się wśród nich jak po biało-zielonych dywanach i jest to fantastyczne wrażenie. Jednak na razie tam nie ruszam, bo mam mechanika w kolejce na przyszły tydzień, gdyż w kole trzeba wymienić tuleję. To nie ryzykuję jechać tak daleko, żeby nie utknąć gdzieś po drodze:) Może nie przekwitną za szybko.
Wszystkiego dobrego.
A u mnie forsycja na etapie nabrzmiałych pąków. Migdałek kwitł mi co roku, ale wczoraj podobno był mróz w nocy, to nie wiem, czy mu nie zaszkodzi...
Z tą nornicą to kłopot w ogrodzie. One się tak potrafią zadomowić, ze ciężko je wyprosić:) U mnie jeszcze przylaszczki zakwitły, zapomniałam sfocić:)
pozdrawiam
A tak by się chciało ciepełka i słoneczka... może nam maj wynagrodzi ?
Trzymajmy się ciepło:)
Dziękuję i wzajemnie:) Powiedziałabym, że wiosna przemówiła raczej... półgębkiem:) Stęskniona, wypatruję jej śladów i czekam i czekam...:) W końcu chyba przyjdzie ???
No, zaśnieżyło... co najmniej dwa razy:)
Tak powinno być, trochę świąt z ludźmi, trochę z samą sobą.
Odpoczynek po robocie się należy. Tak to jakoś jest, że zamiast celebrować święto, niejeden (a raczej niejedna:) nieźle się z okazji świąt napracuje:)
To teraz odpoczywaj, prowiant ze świąt na pewno został, więc przynajmniej od garów trzymaj się z daleka:)
Pozdrawiam serdecznie.
Prześlij komentarz