Musiałam pojechać do miasta, do ZUS-u. Jestem bowiem od dziś e-me-ryt-ką:) Naprawdę wypowiedziałam to brzydkie słowo ? :) Nie ma innego na zastępstwo:) Na razie się cieszę, pewnie przejdzie mi, jak dostanę decyzję z kwotą emerytury. Póki co liczą. Zatem mam półtoramiesięczne wakacje, conajmniej. Potem zamierzam pracować na pół etatu. Na pocieszenie z powodu zmiany stanu otrzymałam od dyrekcji torbę gadżetów, dość atrakcyjnych, czyli zestaw dwóch różnych solidnie wykonanych kubków termicznych, markowy zestaw pióro-długopis; zestaw portfel-kosmetyczka ze skóry z zapięciami ze srebra i bursztynu, kolejny portfel Kazar (nigdy nie miałam takiego drogiego portfela!:), okolicznościowa srebrna moneta warta kilkaset plnów, dwa różnej wielkości notesy w skórzanych oprawach, głośniki na bluetootha i książka pana Kroola z odręcznym autografem od autora i dedykacją od dyrekcji. I chyba coś jeszcze, ale w tej chwili nie pamiętam:) No, to się pochwaliłam. Co prawda jedna koleżanka powiedziała, że u jej ojca w pracy przed emeryturą to są takie odprawy, że auto można se za nie kupić, no ale bądźmy szczerzy: w naszej korporacji odprawa to jedna pensja. To i tak się cieszę z tych gadżetow, bo nie liczyłam na nic więcej. Druga koleżanka natomiast krzyknęła, że ona też chce na emeryturę, bo chce te prezenty, no nieststy, chyba jej jeszcze ze dwadzieścia lat brakuje:)
Po ZUS-ie zrobiłam sobie wycieczkę.Voila!
A to główny cel mojej wycieczki; pole lawendy, mała prowansja:)
48 komentarzy:
Gratulacje, zaczyna się piękny okres w Twoim życiu, wiem bo go już przeżywam od dłuższego czasu...a z tego co już wiem o Tobie, wykorzystasz go godnie!
Kiedyś też natknęłam się na lubelską Prowansję, może to ta sama...
https://i-tu-i-tam.blogspot.com/2015/08/ukwiecone-polalos-campos-floreados.html
Pozdrawiam serdeczmie
Aaaa, zdjecia cudowne!
Gratuluję ZUSowskiego stypendium, może brzmi lepiej? Zapewne inaczej. Ja z niego korzystam już jedenasty rok i jest mi baaaardzo dobrze. A w związku z Twoim, bedzie zapewne jeszcze wiecej pieknych fotek z róznych wypraw. Te wyżej znowu są urocze, zresztą tak jak i miejsca. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.
Gratulacje i ile by nie było (choć niech liczą jak najwięcej!), przyda się ;) Wierzę, że ten czas wypełnisz idealnie i fajnie, że masz siły i zdrowie by się nim cieszyć. Pozdrawiam i miłego weekendu :)
Emerytura czy stypendium- piękny czas!
Nigdy za pracą nie tęskniłam. A że finanse się skurczyły? Do wszystkiego można się przyzwyczaić.Za to Twój czas jest dla Ciebie i tylko Ty nim zarządzasz- i to jest cenne!:)
Witaj w KLUBIE!!!!!
Jestem pewna, że z Twym charakterem doskonale zagospodarujesz czas "odpoczynku"! :-)))))
Kilka lat temu dostałam buteleczkę lawendowego syropu od Szafunierki Marychy - niebo w gębie, to mało powiedziane!
Witaj w gronie. Dla samych takich prezentów warto iść na emeryturę.
A wakacje w takim wymiarze powoli Cię do wolnego czasu przyzwyczają. Tylko nie licz, że będziesz go mieć w nadmiarze. Tak to działa. 😀
Serdeczności
Zapomniałam napisać. Lawendowe pola niewiarygodnie piękne.
Witaj końcówką lipca
Emerytura może i brzydkie słowo, ale jakże przeze mnie wyczekiwane. Gratuluję i zazdroszczę.
A konie i lawendowe pola lubię podziwiać
Pozdrawiam nadzieją na pełny pyszności sierpień
Witamy na kolejnej drodze .Czas gna do przodu niemiłosiernie.Emeryci nie mają czasu i tak jest.Fotki cudowne.Pozdrawiam.
Witam w klubie ! Emerytura fajna sprawa , można do muzeum na zniżki chodzić . Syrop lawendowy robiłam sama jakiś czas temu; świetny do lodów . Do kawy też
Witaj w szacownym gronie :) pole lawendy wydaje sie bardzo duże. I tak ładnie położone, pod lasem. jeszcze nie ścieli kwiatów? Bardzo długo trzymają w tym roku. W zeszłym czerwcu byłam na nieodległej "plantacji" lawendy. Też rozległą, ale w sąsiedztwie inne gospodarstwo, nie jest tak sielsko, jak tam u was. W tym roku nie byłam. Jakoś przez rok nie zużyłam ani olejku, ani hydrolatu, nawet sól do kąpieli (w "pastylkach") mi została. "U nas" syropu z lawendy nie mieli, tylko lody lawendowe serwowano w małej kawiarence. Polubiłam lawendę. Pozdrawiam.
Gratuluję awansu na Stypendystkę ZUSu...;o)
Wycieczka odpowiednio piękna do urody Twojego następnego młodzieżowego życia.
Witaj w Klubie :-)
Gratulacje. Ja jeszcze z tych co odliczają, ale tuptam i tuptam bo mój licznik już nie ma dwóch cyferek, teraz jest już tylko z jednym okienkiem, ale jeszcze trochę do odliczania jest.
Gratuluję. :)
Zdjęcia z drogą bardzo mi się podobają. A konie mają świetne umaszczenie. No i to pole lawendy, cudownie. :)
Kiedy wzięłam do ręki decyzję o przyznaniu emerytury, zrobiło mi się smutno, nawet nie ze względu na jej wysokość, tylko przyszła refleksja: jak to? już emerytura? duch w starszym ciele jeszcze młody:-) Przecudne pola lawendowe, zachwycam się tymi kwitnącymi krzewinkami choćby ze względu na pszczoły, takie mam skrzywienie teraz; do porannej kawy dodaję maleńką szczyptę cynamonu, też ciekawie smakuje. Droga jak wstążka rzucona na pofałdowane pola, wyraźnie widoczna na tle spłowiałych pól. Pozdrawiam serdecznie.
Zaczyna się nowy etap w Twoim życiu, jestem pewna, że naprawdę piękny, intensywny i ciekawy. Tyle już zdołałam Ciebie poznać, że wiem, że nie jesteś z tych siedzących na 4 literach i nudzących się, ale wędrujesz w cudne miejsca, zwiedzasz i żyjesz pełnią życia. Już się cieszę na kolejne relacje z ciekawych wypadów w piękne miejsca.
Obrazy na zdjęciach sielskie, spokojne i cudne :)
Pozdrawiam ciepło, Agness:)
Dziękuję:)
"Moje" pole leży bardziej na północny zachód, ale dzięki za wskazanie miejscówki, będzie jak znalazł do oglądania za rok:)
Na razie bardzo dobrze się czuję z tym, że cała doba moja, zobaczymy za jakiś czas. Zresztą mam w planie kontynuować od jesieni na pół etatu, no ale zobaczymy, czy się zdecyduję...
Dziękuję, trochę się boję wysokości tego "stypendium", wszak połowę zawodowego stażu przepracowałam w PRL-u za minimalną pensję z przerwami na urlopy wychowawcze, tak, że nie mogą liczyć na wiele. Niby nie mam wielu potrzeb, ale chciałabym pod względem finansowym czuć się swobodnie, więc jak zus przemieli mój wniosek czyli za jakiś miesiąc, to zamierzam rozważyć pracę na niepełnym etacie.
Dziękuję, póki co cieszę się wolnym czasem i bez wyrzutów sumienia zajmuję się nicnierobieniem:)
Z ulgą przyjęłam fakt, że nie muszę pracować, odeszłam bez żalu, nawet jedna łezka mi się nie zakręciła, gdy żegnałam się z korporacją. Kilka lat temu sama bym w to nie uwierzyła;) Nie zapieram się jednak, że do pracy nie wrócę, jakby była potrzeba, ale co najwyżej na 4 godziny dziennie.
Dziekuję za miłe przyjęcie do grona emerytek:) I nie sądzę, abym się nudziła.
Mogliby jeszcze dołożyć trochę kasy, ale mój były pracodawca ma węża w kieszeni:)
A na nadmiar wolnego czasu bynajmniej nie narzekam:)
Na żywo robi jeszcze większe wrażenie.
Dziękuję.
Sierpień póki co tylko moczy i chłodzi:)
To prawda, że czas leci jak szalony. Dopiero co do wieku emerytalnego miałam 4 lata, a tu juz po wszytkim. Żal trochę, że to tak szybko mija...
No witam, witam...:)
Spróbowałam tego syropu z lodami, ciekawie zmienia smak deseru:)
Część pola była już ogołocona z kwiatów, ale kawałwk był jeszcze w postaci kwitnącej, jednak widać było,że to już koniec sezonu na lawendę.
Ja do zapachu lawendy późno się przekonałam, nie jest to mój ulubiony zapach, natomiast widok mnie zachwyca.
Czasem się zastanawiam, czy to awans czy wyrok:) Jednak nawet jeśli wyrok, to zdecydowanie z wyboru. Zobaczymy, co czas pokaże, na razie cieszę się z podjętej decyzji.
Ano właśnie! Nie muszę pracowa,ć nie muszę do szkoły chodzić - no, chyba, żebym chciała:) Kiedy mi będzie lepiej ???:)
Bo Ty młoda laska jesteś:) I pomyśleć, że w niektórych krajach kobiety idą na emaryturę w wieku 55 lat, a w innych 67. My tak pośrodku.
He he, dziękuję:)
Ciekawa byłam, czy ktoś zwróci uwagę na tego konia z dziwacznym umaszczeniem:) Nawet byłam skłodnna podejrzewać, że pomalowany:)) Dość dziwne te łaty i niespotykane.
Odezwał się do mnie pewien dawny znajomy, lat 64. Trzy zawały, covid i dwa wylewy. I mówi: "nawet się nie zastanawiaj, idź na tę emeryturę i ciesz się odzyskanym czasem i życiem, bo ja już nie wiem, czy doczekam emerytury i w jakim stanie". I to do mnie przemawia i choć czuję się czasem jak podlotek, to nie przewiduję, żebym tego żałowała- chyba tylko z powodu wysokości świadczenia, ale zawsze mogę sobie dorobić w niepełnym wymiarze czasu. Nie chiałabym kiedyś kończyć życia w pełnoetatowej pracy:)
Witaj Agnes, nie zamierzam zmarnować czasu, jaki teraz jest do mojej dyspozycji. Mam wiele planów, nic spektakularnego, same drobiazgi, ale teraz będę mogła je zrealizować, taką mam nadzieję:)
Pozdrawiam
Gratulacje, oby wyliczenia dobrze wyszły!
Ja za rok pójdę twoim śladem, ale na pół etatu nie mam szans ani ochoty.
Pytałam koleżanki ile im wyliczono, wychodzi przeciętnie ok. 2000zł, co mnie dołuje, bo zarabiały więcej ode mnie...nadzieja w tym, ze mąż jeszcze będzie pracował, ale później to już kicha finansowa. Dobrze, ze dzieciom nie trzeba pomagać.
Prezenty od firmy to nie w oświacie, co najwyżej koleżanki zrzutke zrobią a ja postawię kawę i ciacho.
Lawendowe pola to cudo prawdziwe, syn z synową mieli tam sesje przed ślubem, oprawiłam w ramki najładniejsze zdjęcia:-)
I dobrze, bo lipiec był u mnie bardzo suchy. Z dwojga złego nie wiem co lepsze. Teraz jednak można chociaż oddychać.
Mam do Ciebie prośbę. Nie wiem jak to się dzieje, ale zostawiając na moich stronach komentarz, gdy klikam w Twój link, to podaje info, że takiej strony nie ma. Może ja coś źle robię? Technicznie nie jestem dobra.
Pozdrawiam pełnym zapachów i smaków dojrzałym latem
Wow, te pola lawendowe... Oniemiałam. Niedawno też byłam na takich (koło Krakowa), ale nie były aż tak imponujące, jak te u Ciebie :)
Ciesz sie emeryturą, bo wiele osób chciałoby być na Twoim miejscu, już, natychmiast!
Ja już wiem, co znaczy wolność!
Przez 16 lat byłam na KRUS-ie, do emerytury zusowskiej doliczono mi po 10 złociszy za każdy rok opłacania składek, kwota zabijająca:-) :-) :-)
No, niestety, wszyscy mamy świadomość, że nowi emeryci z kqżdym rokiem będą biedniejsi. Osoby, które przeszły 10-15 lat temu na emeryturę, teraz mają w miarę znośne świadczenie, wiem po znajomych. Ja będę miała chyba połowę tego:)
To przez to, że miałam nieudostępniony profil, teraz już działa:)
Ja nawet kawy i ciacha nie stawiałam, bo osoby, które kręciły się po biurze były całkowicie przypadkowe i mi mało znane, nie czułam potrzeby żegnać się z nimi. Było nas w firmie grubo ponad 100 osób, te co znam bliżej pracują zdalnie. Zamierzam tylko zaprosić do lokalu moją szefową, jak wróci z urlopu i dwie koleżanki, to wszytko.
Teraz emeryci, którzy odchodzą z pracy z każdym rokiem mają mniejsze świadczenia. Tacy, którzy dostawali je 10-15 lat temu po waloryzacjach jeszcze jako tako mają je na poziomie, a my i ci co po nas, to już tylko płacz i zgrzytanie zębów. W naszym regionie średnia emerytura brutto wynosi 1800 pln, przy czym najczęściej wypłacana kwota to 1200 pln. Przeraża mnie to.
Lawenda jest bardzo fotogeniczna:)
Cieszę się przede wszytskim wolnym czasem i tym, że już pewnych rzeczy nie muszę. A co potem, to się dopiero okaże:)
Czekałam emerytury jak zbawienia i bez względu na wszystko inne jest to najwspanialszy okres w moim życiu 🙂 Nareszcie jestem na wolności! Odliczałam każdy dzień, skreślałam w kalendarzu mając nadzieję, że dożyję. Udało się 🙂 Więc i Tobie GRATULUJĘ!!!
Brzmi to bardzo optymistycznie, dziękuję:) Dnia co prawda nie odliczałam, ale lata tak. Właściwie nie musialam iść na emeryturę,mogłam nadal pracować, ale pomyślałam, że szkoda na to czasu:)
ok. Sprawdzę jak tylko zostawisz komentarz, czy jest ok :)))
No i napisałam dwa razy, bo pierwszy komentarz się nie pojawił i teraz są dwa
Prześlij komentarz